sobota, 24 maja 2014

What's in my bag ?

Cześć wszystkim ! Wreszcie ten okropny tydzień dobiegł końca, mamy weekend pogoda początkowo sprzyjała opalaniu, ale niestety co dobre szybko się kończy, przyszła burza i zabrała nam tę piękną letnią pogodę. Wszystkie 6 sprawdzianów w tym tygodniu napisałam, jestem z siebie zadowolona i myślę, że oceny na koniec roku będą takie jakie chciałabym. Koniec zbędnego gadania przechodzę do sedna sprawy. Dziś taki może mało interesujący post a mianowicie Co jest w mojej torebce ? Oczywiście przedstawię Wam jak wygląda moja torebka do szkoły. Nie mam tam super fajnych rzeczy ale pomyślałam, że taki post mógłby się tutaj znaleźć. Póki co nie mam dla Was żadnej mega ciekawej recenzji w zasadzie to jestem w trakcie testowania wielu wielu produktów m.in. z kolorówki. To tyle z wstępu, a teraz pokazuję Wam co moja torebka kryje :)


Moja ulubiona torebka, którą zazwyczaj noszę to torba typu shopper bag ze skóropodobnego materiału. Posiada dwa małe uchwyty a także długi pasek, zatem komfort noszenia spory, bo mogę nosić ją na wiele sposobów. Torebka mieści rozmiar a4 i została zakupiona w Primarku za 11 euro. Cena jak dla mnie bomba bo w tym samym czasie miałam na oku podobną w Zarze za ok. 200 PLN także z materiału skóropodobnego.

Rzeczy, które zajmują mi najwięcej miejsca to oczywiście zeszyty i jakiś podręcznik. Na ogół staram się tego dużo nie nosić, ale niestety czasami coś mi jest bardzo potrzebne + do tego dochodzi oczywiście kalendarz, chyba że torba jest bardzo ciężka przy np. 10 lekcjach nie zabieram ze sobą kalendarza, a jego rolę spełnia tablet i aplikacja Color Note.


Niezbędną rzeczą jest także telefon i przez ostatni czas także tablet, który umila mi czas w trakcie dojazdu do szkoły. To na nim słucham muzyki czy przerabiam wszystkie zdjęcia. Jeśli moja torba nie jest ciężka a strój jest luźny zabieram ze sobą duże słuchawki z Sony.


W porze wiosenno-letniej ważne są także okulary. Te na zdjęciu jak wiecie pochodzą z Sinsay a futerał do nich zakupiłam w Primarku wraz z innymi okularami. Zawsze mam przy sobie klucze które zdobi mi breloczek z Vansa i wieża Eiffla jako pamiątka z Paryża :)


W mojej torebce zawsze znajdzie się miejsce na małą kosmetyczkę z najbardziej potrzebnymi kosmetykami. Tę na zdjęciu kupiłam w H&M za 5 PLN. Oczywiście moje życie nie obeszłoby się bez portfela. Ten który widzicie kupiłam w Housie za ok. 10 PLN. Nie jest to portfel moich marzeń bo mój wymarzony wciąż szukam i szukam w Mango :)


Skoro kosmetyczka to musi coś w niej być. Moje niezbędniki to : 1. Chusteczki nawilżające te akurat podobno są do higieny intymnej jednak ja je używam jako zwykłe chusteczki nawilżające np. do odświeżenia dłoni. 2. Pomadka Inglot #130, zawsze  zabieram ze sobą tę której użyję rano. 3. Korektor Catrice #020. 4.Lusterko. 5.Rozświetlasz Nyx HD photogenic concealer #CW01. 6. Szczoteczka to rozczesania brwi. 7. Pędzel Lovely. 8. Próbka perfum Roberto Cavalli. 9. Puder Rimmel Stay Matte #001.


No i oczywiście zawsze coś do picia. Zazwyczaj jest to niegazowana Kropla Beskidu, ale ostatnio też zaczęłam pić zieloną Arizonę, która jest cudownaaa !

A tutaj cudowny porządeczek na toaletce dzięki organizerom z Biedronki za uwaga ! 6 PLN za sztukę !

To tyle kochani na dziś ! Przyszły tydzień już zapowiada się spokojnie, zatem będzie jakaś recenzja albo outfit obiecuję ! Myślę, że post Wam się spodobał. Zachęcam Was do komentowania i odwiedzania mojego bloga. Będzie mi naprawdę bardzo miło. Udanego weekendu wszystkim ! ♥



sobota, 17 maja 2014

PROJEKT DENKO

Cześć wszystkim ! Tak dawno mnie nie było, wiem :( Chciałam ostatnio dodać outfit ale zaczęło padać i nie było miejsca na zdjęcia. Do tego w moim kalendarzu widać tylko kolor różowy co oznacza sprawdziany sprawdziany sprawdziany. W kolejnym tygodniu czeka mnie aż 6. Muszę to jakoś pogodzić z innymi pracami ale cóż. Dziś wreszcie przybywam do Was z projektem denko ostatni był chyba 2 miesiące temu i w sumie była to sama kolorówka. Dziś większość pielęgnacja, ale znalazł się również rodzynek z kolorówki. Zatem bez zbędnego gadania zaczynam !


Balsam GUCCI rush 2


Ten balsam był w zestawie z żelem pod prysznic i perfumami. Używałam go głównie na wyjazdach, ale również przed wyjściem na imprezę czy wesela. Dlaczego akurat wtedy ? Bo nadaje piękny zapach skórze. Bardzo dobrze nawilża, nie podrażnia, nie uczula i pachnie jak perfumy GUCCI rush 2, zatem może je zastąpić. Nie wiem czy można go kupić oddzielnie bardzo cieszyłabym się jeżeli miałabym możliwość kupna tego cudeńka bo naprawdę jest wart wszystkiego ♥

Perfumy Chanel ALLURE 


Jak dla mnie najlepsze perfumy jakie miałam na okres jesień-zima. Zapach niesamowicie trwały, może dla niektórych ciężki. Ja oczywiście nie zgadzam się z tym twierdzeniem bo dla mnie ciężkim zapachem jest Chanel No 5 wręcz duszącym. Allure jest idealnym zapachem dla kobiet eleganckich lubiących zmysłowe i uwodzicielskie zapachy. Posiada nutę kwiatową, mandarynkową i nawet waniliową. Jak dla mnie coś cudownego ! Moja mama ma jeszcze połowę buteleczki, więc jej podkradam bo nie mogę się oprzeć temu zapachowi :)

Schwarzkopf GLISS KUR hair repair 


Ten produkt kupiłam pierwszy raz 1.5 roku temu z myślą o farbowanych włosach mojej mamy. Jednak jak zwykle pochłonęłam go ja bo absolutnie zakochałam się. Tę odżywkę stosuję po umyciu na mokre włosy  przed rozczesaniem włosów. Bardzo mi pomaga w rozczesaniu włosów i uratował moje włosy prze obcięciem. Posiada moją ulubioną nutę wanilii, więc za to ogromny plus. Włosy po tej odżywce są bardzo lśniące i lekkie. Produkt mega wydajny :)

Podkład Essence Stay all Day


Ja posiadałam, posiadam i będę posiadać odcień #20 soft nude. To chyba najjaśniejszy kolor z tych podkładów. Nie pomylcie się czasem, że #10 to kolor najjaśniejszy bo pomylicie się tak samo jak ja. Chciałam kiedyś kupić ten podkład 2 raz nie pamiętałam jaki to kolor i wzięłam #10 z myślą przecież to musi być jasny kolor. Niestety pomyliłam się bo okazał się pomarańczowy :( Na ogół kolory są ciemne, więc o tej porze roku mieszam #20 z Wake me Up Rimmela w kolorze nude. Efekt boski ! Do tego nałożony gąbeczką trzyma się te 12-15h (jeżeli oczywiście nie macie cery bardzo problematycznej). Co do samego podkładu to zapach bardzo przyjemny, produkt wydajny, dobrze kryjący, posiada pompkę więc aplikacja bardzo przyjemna na ogół produkt na duży plus !

Pianka oczyszczająca Pharmaceris


Ta pianka jest godna polecenia. Bardzo wydajna (na jedno stosowanie wystarczy 1-2 pompki). Aplikacja bardzo przyjemna, pianka nie podrażnia, nie uczula, dobrze nawilża, świetnie usuwa makijaż a przede wszystkim delikatna dla oczu. Zapach bardzo świeży. Jeżli macie cerę skłonną do wyprysków to raczej nie polecałabym o wiele lepiej sprawdzi się Vichy Normaderm. Cena jak na Pharmaceris nawet niska :) ok 30zł za 150 ml.

Krem antybakteryjny matujący Siarkowa Moc


Do tego kremu namówiła mnie moja siostra. Produkt jest antybakteryjny, likwiduje drobne blizny poprzez wysuszenie. Jak chyba większość wie siarka ma właściwości antybakteryjne zatem w jakiś stopniu także zapobiega wypryskom stosowany codziennie. Mnie osobiście wyleczył na dekolcie i czole. W partiach gdzie skóra się lubi przetłuszczać (nos i broda) powiedziałabym że tak sobie ale nie jest źle :) Czy matuje ? W sumie tego jakoś bardzo nie zauważyłam, ale z wypryskami w połączeniu z Serum Siarkowa Moc radzi sobie super :) Podobno dobrze go stosować przed makijażem. Nuta zapachowa jak dla mnie pomarańczowa. Produkt bardzo bardzo wydajny.

Mleczko nagietkowe Ziaja 



Jakoś w sierpniu wpadłam na ten produkt całkiem przez przypadek. Pomyślałam w sumie przyda się bo wyjeżdżałam wtedy na 3 tygodniowe wakacje a poprzednie mleczko do demakijażu było na wykończeniu. Bardzo polubiłam ten produkt. Jak dla mnie super usuwa makijaż, nie szczypie w oczy chociaż pozostawia obok nich czerwone plamki, ale które bez obaw schodzą po 2 minutach :) Przeznaczony do cery normalnej i suchej. Całkiem wydajny, 200 ml starczyło mi na 9 miesięcy codziennego użytku.


To tyle moje kochane na dziś ! Jeśli macie jakieś pytania to śmiało piszcie je w komentarzach. Chętnie odpowiem :) Jutro pomyślę nad wykonaniem nowego posta żeby mieć co dodać w ten ciężki tydzień. Ja lecę na obiad a później w książki, bo nie mam innego wyjścia. Potrzebuję wakacji jak nigdy :( Do kolejnego wpisu ! ♥

środa, 7 maja 2014

ORGANIZACJA CZASU

Cześć wszystkim ! Dziś post z całkiem innej półki. Dotychczas była uroda, moda, Diy dziś czas na organizację, którą absolutnie kocham ! Na wstępie chciałam powiedzieć, że nie myślcie że jestem jakąś perfekcjonistką skoro umiem tak wszystko rozłożyć w czasie itd. Nic bardziej mylnego.. Potrafię czasami nie zrobić czegoś co zaplanowałam, ale  większość zadań staram się wypełniać. Jak to jest u mnie ? Czym się posługuję i jakie rady mam dla Was przeczytacie niżej.


KALENDARZ IDEALNY/MOTYWACJA

Póki co jeszcze się uczę. Z roku na rok na tzw. 'zakupach szkolnych' kupowałam kalendarze. Wiecie jak to jest.. w pierwszy tydzień owszem.. jest wypełniany ale gdzie pozostałe 10 miesięcy ? I właśnie to skłoniło mnie do refleksji nad tym dlaczego tak jest ? To, że sobie powiemy 'a będę wypełniać bo wtedy nic nie zapomnę' dobra ok.. ale nie zastanawiałyście się nad tym czy dla Was ten kupiony kalendarz jest funkcjonalny ? Pewnie kierowałyście się tak jak ja.. okładką. Co z tego, że okładka jest ładna jak każdy dzień ma 4 linijki do zapisania i ledwo nam się tam mieści napis 'kartkówka z genetyki'. Dlatego główną motywacją do zapisywania powinno być dla Was jak to ładnie wszystko będzie wyglądać kiedy wszystko starannie i przejrzyście sobie zapiszemy. Oczywiście muszą być chęci i determinacja bo bez nich ani rusz...
Dlatego na początku obejrzyjcie nawet 30 kalendarzy ale wybierzcie dla siebie ten odpowiedni, ten który sprosta Waszym oczekiwaniom. Ważne, aby był leciutki i zmieścił się do Waszej torebki :) 


Mój kalendarz wcale nie ma ładnej okładki. Od kiedy naklejone metki są ładne ? Ale przynajmniej jest oryginalny a oryginalność nie zawsze musi iść w parze z pięknem. Ja swój kalendarz kupiłam w Biedronce za 10-20 PLN. Nie patrzyłam na okładkę bo jak widać można ją zmienić patrzyłam jak rozmieszczone są w nim dni tygodnia co dodatkowo mogę jeszcze zapisywać. Z tyłu mam tzw. miejsce na adresy. No mi to nie jest potrzebne bo wszystko mam w telefonie dlatego wykorzystałam te kartki na notatnik dotyczący blogowania.

NAJWAŻNIEJSZE NARZĘDZIA

Jak już wspomniałam kalendarz. Jest chyba podstawową pomocą do planowania dnia. Możecie w nim zapisywać jak Wam się podoba jaką czcionką jakim kolorem co nie każda aplikacja mobilna o czym zaraz wspomnę Wam zaoferuje. Dodatkowo, aby Wasz kalendarz/notatnik pięknie wyglądał w środku na pewno przydadzą się kolorowe pisaki, zakreślacze, długopisy i naklejki.


Dodatkowo dla wszystkich posiadaczy np. Androida czy iOS w swoim telefonie jest możliwość posiadania kalendarza w wersji mobilnej. Ja na swoim tablecie posiadam tego typu aplikację która nosi swą nazwę Color Note. Bardzo ją lubię ze względu na kalendarz i notatnik w jednym.



Tutaj macie widok kalendarza. Wydarzenia                   W kalendarzu możecie również umieszczać listy 
     możecie zaznaczać kolorami. U mnie                         zakupów. Jak widać kupione artykuły można 
       np. sprawdziany są na czerwono, a                                                     'odhaczać'.
             zadania na pomarańczowo.


       Tutaj już wersja w formie notatnika.                       Ja osobiście bardzo lubię uczyć się z tą aplikacją,
                                                                                     oszczędza mi tony papieru. A wszystko można       
                                                                                                          estetycznie zapisać.

JAK PROWADZIĆ KALENDARZ ?

Ta odpowiedź jest prosta... tak aby było przejrzyście i czytelnie. 



Ja zrobiłam sobie w swoim kalendarzu historię. Na zielono zaznaczam sprawy związane z internetem i blogiem na różowo zadania, które muszę zrobić w domu itd. itd. Teraz w szkole mniej nauki zatem szkoła jest zaznaczona tylko na pomarańczowo. W okresie od września do marca robię sobie inną legendę. Sprawdziany wtedy zaznaczam na różowo,kartkówki na zielono, a np. odpowiedzi na niebiesko. Jest to bardzo dobry sposób bo kiedy otwieram kalendarz już wzrokowo widzę jaki ten tydzień będzie czy np. bogaty w sprawdziany czy zadania.


                                                                                  
To chyba tyle na dziś myślę, że coś nowego dowiedziałyście się w tym poście. Napiszcie mi jak Wy organizujecie sobie czas, jakich narzędzi używacie, aplikacji itp. Ja lecę robić obiad bo dziś ostatni dzień w domu. Choć jutro odwołali mi 5 lekcji zatem iść jutro na kilka lekcji to sama przyjemność :) Do kolejnego wpisu ! ♥

czwartek, 1 maja 2014

ULUBIEŃCY KWIETNIA 2014

Witajcie ! Kwiecień za nami zatem czas na podsumowanie. Dziś ulubieńcy kwietnia. Kategorie są troszkę inne niż w marcu, ale nie miałam np. w kwietniu piosenki której słuchałabym mega namiętnie. Kategorii jak zawsze jest 10, nie są to oczywiście tylko kosmetyczni ulubieńcy, bo są np. takie rzeczy jak gadżet czy buty. Zatem zaczynamy !


1.Produkt do pielęgnacji


Cały kwiecień używałam żelu pod prysznic Isana Gute Nacht. Od razu  go pokochałam ! Ma przepiękny zapach bzu i wanilii. Bardzo dobrze nawilża skórę, zapach długo się utrzymuje, a co najważniejsze nie uczula. Na pewno kupię go ponownie. Powiedziałabym nawet że pomaga w zasypianiu (ale to już moja własna obserwacja). Cena jest rewelacyjna. Za 750ml płacimy 4.99 PLN. 

2. Utrwalacz makijażu


Na Avon makeup setting spray polowałam od bardzo dawna. Wreszcie udało mi się go zamówić. Ten spray bardzo pomaga mi w utrzymaniu mojego makijażu. Używam go codziennie po nałożeniu podkładu, korektora pod oczy i bronzera. Rzeczywiście widać efekty. Makijaż sprawia wrażenie  sklejonego w jedną całość i świeżości. Za 125ml płacimy ok.17 PLN.

3. Podkład


Rimmel Wake Me Up jest dostępny od bardzo dawna. Ja nigdy go nie posiadałam bo jakoś nie chciałam. Jednak kiedy zobaczyłam że na promocji -49% w Rossmannie kosztuje 20 PLN wzięłam go bez wahania. Ja posiadam najjaśniejszy z możliwym kolor #100 Ivory. Podkład nadaje efekt rozjaśnionej, wypoczętej, nawilżonej twarzy. Nie odczujemy efektu maski. Koniecznie musi być delikatnie przypudrowany pudrem w kolorze transparentnym ze względu na obecność drobinek.

4. Buty


Mój całkiem nowy zakup czyli Nike Flex Experience Run to strzał w dziesiątkę ! Buty same w sobie służą do biegania ja nie jestem osobą która uprawia jakieś sporty, ćwiczy czy chociażby biega bo jest mi to niepotrzebne. Kupiłam je aby chodziło mi się wygodnie. Zawsze chciałam mieć buty Nike Roshe Run czy Free Run 5. Ale nigdy nie chciałam wydać 400-500 zł za buty które będą modne 1-2 sezony. Jednak kiedy udałam się do centrum handlowego Factory i zobaczyłam na dziale dziecięcym te cudeńka na przecenie z 200 PLN na 135 PLN w największym rozmiarze 36.5 który był idealny wzięłam je bez wahania. Służą mi bardzo dobrze. Są śliczne i piekielnie wygodne.

5. Bronzer


I znów przeceny w Rossmannie. Tam też kupiłam Manhattan Natural Bronzing Powder. Na początku bałam się go ze względu na dość ciemny kolor w opakowaniu i obecność drobinek. Nie miałam czego się bać... Jest naprawdę godny polecenia ! Nie robi absolutnie plam jeżeli użyjemy do niego odpowiedniego pędzla. Obecność drobinek na twarzy jest minimalna. Kolor idealnie wpasował się w moją cerę. Cena na promocji to jakieś 11-12 PLN. 

6. Zapach 


DKNY be delicious to absolutny klasyk na wiosnę ! Ja w kwietniu używałam zapachu Fresh Blossom i tego o zapachu jabłek. Oba zapachy są bardzo intensywne utrzymują się na mnie dłużej niż ciężki zapach Chanel Allure. Dodatkowo pachną cudownie wiosną ! Naprawdę warte te 90-140 PLN.

7. Herbata


Kocham zielone herbaty ale ta o smaku malin Twój Ogród jest najlepsza na świecie ! Nie wiedziałam że w Biedronce mają tak dobrą herbatę gdyby nie moja kuzynka u której właśnie ją spróbowałam pierwszy raz. Za opakowanie z 40 torebkami płacimy ok.4-6 zł.

8. Aplikacja mobilna




W kwietniu postawiłam na Bloglovin. Ta aplikacja pozwala nam na 'trzymanie' wszystkich naszych ulubionych blogów w jednym miejscu. Jak dla mnie jest bardzo praktyczna bo nie muszę szukać blogów cały czas w przeglądarce. Oczywiście szukajcie mnie tam :)

9. Gadżet


To oczywiście Tablet Kiano SlimTab który bardzo ułatwia mi życie ! Nie muszę się już kłócić z moją siostrą o komputer :) Mam na nim wszystko co mi się podoba i nie muszę się nim z nikim dzielić. Mieści się w torebce jest mega płaski i fajnie 'siedzi' w dłoni. Jak dla mnie cena za tak funkcjonalny tablet naprawdę niska 400 PLN w Media Expert.

10.Sklep 


Oczywiście drogerie Rossmann, które od 1,5 tygodnia oferują nam kolorówkę 49% taniej. Naprawdę warto się wybrać. Ja kupiłam już sporo kosmetyków, które pokażę Wam niedługo w haulu. Kupowałam głównie kosmetyki których nigdy nie posiadałam. Naprawdę mocno się opłaca !

To tyle Kochane na dziś ! A jacy są Wasi ulubieńcy ? Pochwalcie się chętnie poczytam ! Życzę Wam udanej majówki i sama lecę posiedzieć w ogrodzie bo szkoda tak pięknej pogody. Do następnego wpisu ! ♥